Wigilia Starych Koni 2023

Tradycyjnie w grudniu Stare Konie spotkały się na wieczerzy wigilijnej, a wcześniejszą chęć udziału w tym spotkaniu zadeklarowało aż 30 osób. Przybyli Ci bardziej aktywni w ciągu roku, ci mniej aktywni, ale także kilka osób zjawiło się po raz pierwszy. Było to bardzo miłe i miejmy nadzieję, że dobrze rokuje na nadchodzący rok.

 

Miejsce spotkania wynalazły Hania Olowa i Marysia, a było to bistro „Duży Pokój” na Popowicach. Bardzo dobrze wspominamy miejsce poprzednich spotkań wigilijnych (restauracja „Orbita” przy basenie na Wejherowskiej), ale niestety ceny które w tym roku „Orbita” zaproponowała były absolutnie zaporowe. „Duży Pokój” okazał się dobrym zamiennikiem pod względem standardu i ceny, ważny był też dogodny parking. Lokal jest przestronny, ładnie udekorowany i z klimatem,  obsługa grzeczna i pomocna. Spotkaliśmy się tam 14 grudnia późnym popołudniem.

 

Na stole znalazło się wszystko to co być powinno: barszcz z uszkami, ryby, pierogi, kasza z grzybami, kompot z suszonych owoców i kutia, potem piernik, sernik, napoje.  Był też oczywiście opłatek. Gdy po powitaniach zasiedliśmy do stołu, Marysia złożyła wszystkim ogólne serdeczne życzenia, które przyjęliśmy wraz z opłatkiem i nadzieją że na pewno się spełnią.

 

Biesiadowaliśmy nieśpiesznie, snując pogaduszki w podgrupach. Hania tradycyjnie częstowała „całuskami”  własnej produkcji, które znamy i lubimy. Jednak absolutnym hitem był tort, który przywiózł nowy Stary Koń Leszek. Wielki, wysoki tort ogrodzony był czekoladowym płotem i udekorowany podkówkami i kłosami zboża, a po zagrodzie biegały czekoladowe koniki. To dzieło sztuki aż szkoda było napocząć, ale wszystkim ślinka leciała, więc w końcu napoczęliśmy. Smak wypieku nie ustępował wyglądowi, więc kto mógł, pertraktował o dokładkę. Spontanicznie postanowiliśmy napisać podziękowanie dla osoby która to dzieło stworzyła, więc choć nie mieliśmy odpowiednich narzędzi, jakaś kartka się znalazła i Mścich w imieniu wszystkich wykonał laurkę. Wcześniej tort został uwieczniony na wielu zdjęciach.

 

Po konsumpcji przystąpiliśmy do części artystycznej, a było to podsumowanie całego minionego roku starokońskiego, przygotowane przez Ola. Olo przypomniał spęd wiosenny w Mysłakowicach, rajd bieszczadzki, rajdobóz w Jarosławcu i spęd jesienny ponownie  u Luizy w Mysłakowicach. Referat okraszony był zdjęciami rzuconymi przez rzutnik na ścianę, więc mogliśmy z nostalgią przypomnieć sobie te piękne chwile, zachęcając jednocześnie osoby, które tam nie były, aby dołączyły do zabawy w nadchodzącym roku. Bo wszystko jest możliwe.
Możesz….

 

Zobaczymy co Nowy Rok przyniesie.

Tekst: Formisia
Zdjęcia: Hania Olowa, Formisia.