Archiwa tagu: 2026

Mini Spęd Starych Koni, Wrocław 24.04.2026

Już ponad dwa lata nie odbył się żaden spęd Starych Koni, czego w naszej historii jeszcze nie było. Im bardziej wchodzimy w okres emerytalny, tym bardziej brakuje czasu na cokolwiek poza obowiązkami domowymi i często jeszcze zawodowymi. Trudno to wyjaśnić, ale przecież być tak nie może. Spędy to niemal obowiązki Starych Koni statutowe. Więc wiosną br Marysia zainicjowała spotkanie popołudniowe we Wrocławiu nad Odrą, bez konieczności wyjazdu z domu na dwa – trzy dni… skoro inaczej się nie da.
Oprócz chęci zobaczenia się w większym gronie powód był jeszcze dodatkowo taki, że w czerwcu miał się odbyć rajd bardzo jubileuszowy gdyż dwudziesty piąty, więc należało temat omówić i poczynić jakieś przygotowania.
Miejscem spędu była przystań Pierk na Maślicach, mająca tą zaletę, że nad wodą zawsze powieje nadchodzącym latem i wakacjami, a poza tym w okolicy przystani znajduje się ośrodek jeździecki, więc dodatkowo można powąchać konia, czego z pewnością każdy był spragniony.
Dzień był piękny, słoneczny i stosunkowo ciepły. Zjawiło się 12 osób. Na przystani jest sympatyczny barek, który tego dnia pierwszy raz się otworzył po zimie, więc zamawiając na początek bardzo dobrą pizzę dostaliśmy mały rabat. Siedząc na leżakach nad wodą zaczęliśmy posiedzenie od tego smacznego posiłku, gdyż pora była jeszcze obiadowa. Miło było się spotkać, gaworzyliśmy o tym i o owym, aczkolwiek temat zasadniczy, czyli jubileuszowe obchody, zaledwie został muśnięty. Pogoda rozleniwiała i chciało się po prostu leniwie czas spędzić.

 

 

Po jakimś czasie Marysia zaproponowała spacer ścieżką nad rzeką, ale celem zasadniczym było dotrzeć do koni i powoli wprowadzić się w nastrój będący zapowiedzią pięknej przygody, która nas czekała w czerwcu. Zdecydowana większość osób przybyłych na spotkanie wybierała się na rajd.
Część koni w ośrodku była właśnie pod siodłem, ale część przebywała na okólniku, więc można było zażyć przyjemności pogłaskania miękkich chrap i pooddychania najlepszymi na świecie perfumami – zapachem konia.

 

Wkoło właśnie kwitły jabłonki i inne krzewy, więc całość była wielką przyjemnością.

 

Spędziliśmy miły dzień i był to to piękny prolog do czekających nas letnich wakacji, które nadejdą zanim się obejrzymy.

 

 

 

Tekst i zdjęcia: Ewa Formicka